logo
gora

 
 
 
 
NOWY TEMAT


Dzieci chorują częściej
Tiki
Wirus HPV
 


 
Kupuj 30% taniej w Klubie Calivita 

dzieci

Jestem mamą dwóch synków (7 i 5 lat). Obecnie są to wesołe, rozbrykane i pełne życia dzieciaki. A ja jestem zadowoloną i spokojną o ich zdrowie mamą.

Ale nie zawsze tak było...

Chłopcy nie uczęszczali do żłobka, więc początkowo mało chorowali, co było dla nas rodziców bardzo pocieszające. Ale w końcu dopadła moje dzieci poważna choroba. Najpierw starszy, a potem młodszy zapadli na zapalenie płuc, w wyniku czego zostali skierowani na leczenie do szpitala.

Oczywiście, jak zwykle w takich przypadkach, zastosowano intensywne leczenie antybiotykiem w kroplówce. Już w czasie tej kuracji doszło dodatkowo zakażenie grzybicze, co spowodowało zastosowanie kolejnych leków, a także włączono leki wziewne.

Po wielu dniach pobytu w szpitalu dzieci zostały wypisane do domu. Z zadowoleniem opuściliśmy mury szpitala myśląc, że wreszcie zakończyły się nasze problemy.

Okazało się jednak, że to dopiero początek!!!

Starszy synek poszedł do przedszkola, a do tego za oknem rozpętała się jesienna szaruga. Nie trzeba było długo czekać na kolejną chorobę. Zatkany nos, katar, kaszel, angina – to typowe dla dzieci w przedszkolu, myślałam. Do tego wysoka gorączka więc konieczna wizyta u lekarza. Pani doktor ochoczo wypisała antybiotyk i sprawa została załatwiona. Niestety, na krótko!
Po niedługim czasie kolejna infekcja – katar, kaszel, zapalenie oskrzeli. Choroba przechodziła szybko też na drugiego synka, który nie chodził jeszcze do przedszkola. Znów gorączka, lekarz, antybiotyk. Dom stopniowo zamieniał się w szpital. Ale to przecież jeszcze nie koniec świata – myślałam. Wszystkie dzieci przecież chorują w przedszkolu.
Po kolejnym wyzdrowieniu znów pozornie wszystko wróciło do normy. I znów nie na długo!! Kolejna infekcja. Do tego choroba przebiegała coraz ostrzej. Katar rozwijał się w poważne komplikacje, nad kaszlem trudno było zapanować. Przepisywano kolejne, coraz mocniejsze antybiotyki. Nawet pani doktor rozkładała bezradnie ręce, ponieważ leczenie ewidentnie było mało skuteczne.
Ja stałam się jednym wielkim kłębkiem nerwów. Każde kaszlnięcie wywoływało strach, a katar kojarzył się z trudną do wyleczenia chorobą. Dodatkowo, osłabione antybiotykami dzieci straciły apetyt, schudły i utraciły dziecięcą energię i radość. Zaczęły też zapadać na infekcję uszu, co było powodem ciągłych wizyt u laryngologa. Doszło do tego, że angina i zapalenie ucha to była choroba nr.1 w naszym domu. Cała ta sytuacja doprowadziła do tego, że usunięto w końcu dzieciom powiększone migdałki.

To jednak nie wszystko…

Częste infekcje i kuracje antybiotykami całkowicie rozregulowały i zmniejszyły odporność dzieci. Młodszemu synkowi zaczęły się powiększać węzły chłonne na szyi do tego stopnia, że skierowano nas na badania na oddział onkologii. Można sobie tylko wyobrazić ile stresu przysporzyły nam te badania. Na szczęście ominęła nas najgorsza diagnoza.
Starszy synek wylądował natomiast na oddziale szpitalnym z bólami stawów, gdzie nie mógł przez kilka dni wstawać z łóżka z powodu bólu nóg.

Tego było już za wiele!!

Lekarze, do których zwróciliśmy się o pomoc, nie potrafili nam nic konkretnego doradzić ani pomóc. A na pytanie o inne leczenie odpowiadali, że takie infekcje i anginy można leczyć tylko antybiotykiem, bo inaczej można dziecku zaszkodzić. Dziwne to było dla mnie, bo do tej pory były te antybiotyki, a poprawy zdrowia nie było, a wręcz przeciwnie – stopniowe pogarszanie samopoczucia.

Wtedy właśnie zrozumiałam, że wpadliśmy w błędne koło – krąg chorób i leków, który w jakiś sposób należy przerwać.

Nie polegałam jednak więcej na opinii lekarzy, a sama wzięłam sprawę w swoje ręce.

Wtedy właśnie poznałam wspaniałe, naturalne suplementy
i postanowiłam za ich pomocą doprowadzić swoje dzieci do zdrowia.

Dowiedziałam się przy okazji, że nie wystarczy podać dzieciom lek, należy przede wszystkim przywrócić ich organizm do równowagi, oczyścić z nadmiaru toksyn pochodzących z dawnego leczenia chemicznymi lekami i antybiotykami oraz uregulować mikroflorę przyjaznych bakterii. Zamiast antybiotyków wprowadzić natomiast skuteczne i bezpieczne suplementy oparte na znanych i sprawdzonych od wieków składnikach o działaniu bakteriobójczym i odkażającym.

Kiedy po raz pierwszy udało mi się wyleczyć silną infekcję z wysoką gorączką bez użycia antybiotyku czułam, że odniosłam zwycięstwo i zrobiłam duży krok w kierunku poprawy zdrowia dzieci. Byłam konsekwentna w tym działaniu. Nie poddawałam się i nie dawałam się ponieść wątpliwościom.

Miałam jeden cel – uwolnić dzieci od antybiotyków
i wzmocnić ich odporność.

Nie było to wyzdrowienie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Dzieci nadal zapadały na infekcje, ale organizm leczony naturalnymi suplementami uczył się jak walczyć z chorobą i wzmacniała się odporność.
Dodatkowo wprowadziliśmy zmianę w diecie. Odstawiliśmy mleko, ograniczyliśmy do minimum słodycze oraz zrezygnowaliśmy z wszelkich kolorowych napojów, chipsów, batoników.

Poprawa zdrowia była widoczna „gołym okiem”.

Nam – rodzicom - wrócił spokój i pogoda ducha, dzieci odzyskały apetyt, zaczęły przybierać na wadze
i rosnąć w oczach.


Już nie stoimy w długich kolejkach przed gabinetem lekarza.
Już nie sięgamy po chemiczne leki z apteki.

W swojej apteczce zawsze mamy pod ręką zestaw naturalnych suplementów, które stosujemy już w pierwszym dniu choroby – gdy tylko pojawią się objawy nadchodzącej infekcji. Tym samym nie dajemy szansy na poważny rozwój choroby.
Zapobieganie to bowiem sposób najlepszy, najtańszy i najskuteczniejszy w walce z chorobą.

Naturalne suplementy używa cała nasza rodzina, więc nie dajemy się chorobom!!

Produkty, które nam pomogły

Garlic caps – skoncentrowany wyciąg z czosnku chińskiego, który ma wspaniałe działanie lecznicze w infekcjach wirusowych i bakteryjnych. Pomoże ci w bezpieczny sposób zastąpić antybiotyki mające wiele działań ubocznych. Dzięki niemu nie tylko wyleczysz chorobę, ale też wzmocnisz odporność organizmu.

Bee Power – mleczko pszczele, wspaniały produkt wspomagający leczenie wielu chorób. Skutecznie walczy z paciorkowcami, więc pomoże ci leczyć anginę. Rozpuszczone w wodzie zastosuj do płukania gardła, a przyśpieszysz efekt leczniczy.

C-500/C-1000 - naturalna witamina C w postaci tabletki o przedłużonym działaniu. Zapewni ci stałą dostawę wit. C przez wiele godzin. Jej przeciwzapalne działanie jest niezbędne przy każdej infekcji, a do tego również poprawi w znaczny sposób odporność organizmu. Znacznie skraca czas choroby!!

Nopalin – niezwykle pomocny w procesie oczyszczania układu pokarmowego z toksyn i zanieczyszczeń. Pomaga zmęczonemu chorobami organizmowi powrócić do równowagi. Oczyszczając jelita powoduje również skuteczniejsze leczenie choroby.

AC–Zymes – dostarcza „przyjazną mikroflorę” jelitom. Po wielu kuracjach antybiotykowych pomoże ci uzupełnić ilość przyjaznych bakterii w przewodzie pokarmowym. Ta równowaga jest niezbędna aby chronić cię przed dodatkowymi komplikacjami zdrowotnymi. (np.: grzybicą)

VirAgo – skutecznie wspomaga walkę z wirusami, ponieważ jego skład silnie pobudza siły odpornościowe niezbędne do walki z wirusem. Wczesne podanie Viagro pomoże uchronić cię przed rozwojem choroby. Pamiętaj, że większość infekcji zaczyna się od zarażenia wirusowego, a dopiero potem rozwija się w postać bakteryjną.

góra>>

 
zamów
pytanie